Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jesień. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jesień. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 13 października 2015

Witam...

wtorek, 13 października 2015
Witam Was Kochani :) u nas już małymi kroczkami idzie kolorowa jesień. Jutro odwiedzi nas nasza wnuczka Gabrysia. U nas dzieci mają tydzień wolny od szkoły i stąd te odwiedziny. "Skarb" będzie z nami kilka dni, więc babcia się sprężyła i dziecku zrobiła trzy koszyczki na różne, różniste pierdółki :) Oprócz koszyczków, będą pierogi z serem "ruskie" i rosołek. Ulubione potrawy Gabrysi. Bardzo się cieszymy na przyjazd naszej rozrabiaki, ale nasze koty raczej nie :) Maniulek pewnie prześpi pobyt naszej wnuczki w jakimś intymnym miejscu, zaś płochliwa Suzi będzie koczowała za kanapą. No cóż koty takie jest życie. 

Koszyczki w różu dla Gabrielli...









A te koszyczki zrobiłam dla znajomej na kuchenne gadżety...








Suzi i Maniek 



Żegnam Was i do następnego razu. Pozdrawiam wszystkich odwiedzających i zaglądających :)
Papa

wtorek, 5 listopada 2013

Zaległości

wtorek, 5 listopada 2013
Witam wszystkich po długiej, długiej przerwie. Wiem, że są osoby, które systematycznie na mój blog zaglądają, co mnie bardzo, bardzo cieszy i które serdecznie pozdrawiam. Ja również śledzę niektóre blogi :) Gdzieś kiedyś wyczytałam, że aby prowadzić ciekawego bloga i mieć dużo obserwatorów, to trzeba przynajmniej raz w tygodniu dodawać nowy post. Pewnie to i prawda. Ja do takich nie należę, zresztą to widać :) Obserwatorów mam sześciu, których pozdrawiam z całego serca.

Pomimo, że dawno nic nowego nie dodałam na bloga - dużo się wydarzyło. Zacznę od bujanego krzesła.

Fotel bujany, oszlifowany i niepomalowany. 



A tu pomalowany i całkowicie skończony.





Następna rzecz to poduszki ze starych swetrów. Na razie tylko trzy, reszta czeka na swoją kolej. Będą szyte.






Krzesło po przeróbce do nowego biurka, psotnej wnuczki, Gabrysi. Oj suszyła mi głowę Gabriella tym krzesłem, no i babcia z dziadkiem w trzy dni odnowili krzesło. Tak wygląda po odnowieniu:

Nowy kolor, nowa tapicerka...




Do tego ramka na notatki i lawendowy aniołek:


Aniołek uszyty ręcznie (pomysł zaczerpnięty z internetu) znalazłam tylko fotkę i musiałam sama kombinować i wykombinowałam trzy takie księżycowe aniołki i trzy ramki na zapiski.






Jesień na kuchennym stole ;)







Kostium na Halloween na życzenie mojej wnuczki :) 

Clowdeen z Monster High.

Uszyłam sama (oprócz opaski z uszami), nie wspomnę o tym co się namęczyłam :)






A tu moja wilczyca Clowdeen w całej okazałości:














czwartek, 15 listopada 2012

Świecznik jesienny

czwartek, 15 listopada 2012
Zrobione z nudów kieliszkowy świecznik "obsypany" suchym kwieciem :)










DECOUPAGE, BIELENIE MEBLI I NIE TYLKO... © 2014