Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielkanoc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielkanoc. Pokaż wszystkie posty

sobota, 4 kwietnia 2015

Wesołych Świąt!

sobota, 4 kwietnia 2015


Życzenia radosnych Świąt Wielkanocnych, 
Wypełnionych nadzieją budzącej się do życia wiosny. 
Pogody w sercu i radości płynącej ze Zmartwychwstania Pańskiego
 oraz smacznego święconego...

Wszystkim odwiedzającym, życzy Ela :) 


środa, 1 kwietnia 2015

Finito :)

środa, 1 kwietnia 2015
Ostatnie dwa koszyki wykonane przed samymi Świętami, bardzo się przy nich natrudziłam, no bo i pora nie ta, i czasu brak. Święta za pasem, więc obowiązków dużo. Sprzątanie, pranie, pieczenie, gotowanie, ale dałam radę. Myślę, że Pani Basia będzie zadowolona z koszyczków :) Tak między Bogiem, a prawdą, to wolałabym wyplatać niż sprzątać itp itd. No ale cóż, trzeba się wziąć do roboty:)

Pozdrawiam wszystkich zaglądających :) i proszę zostawiajcie "ślad" po sobie.

ELA.

PS. Ta piękna kartka z pękniętą skorupką jajka jest z życzeniami świątecznymi od Jagódki :) Robiona przez mamę Radka :)










Takie mini koszyczki robiłam w ubiegłym roku na Święta Wielkanocne:





poniedziałek, 9 marca 2015

Zamówiony, zrobiony, sprzedany...

poniedziałek, 9 marca 2015
Koszyk na święconkę wielkanocną (owalny, długość 24 cm, szerokość 15cm, wysokość 10 cm). Wypleciony na zamówienie. Klientka życzyła sobie w stonowanym żółtym kolorze. 
Zadowolona była z koloru, kształtu i wielkości :)






czwartek, 11 kwietnia 2013

Po Świętach...

czwartek, 11 kwietnia 2013
Święta Wielkanocne już dawno minęły, a ja mam dopiero możliwość dodania kilku zdjęć na bloga. Przed Świętami jak zawsze mnóstwo obowiązków. W Święta goście więc nie wypadało usiąść przed laptopem, a po Świętach zasłużony odpoczynek :) Wyjechałam na wieś na kilka dni. Pełen relaks, no może nie pełen, bo nosi mnie jak nic nie robię :) Coś tam szyłam i wyplatałam koszyki. Byłam "gościem" nie musiałam gotować, prać i wykonywać codziennych domowych obowiązków. Lubię tam przebywać, taka cisza i spokój. Rano budziły mnie gołębie, one siadają na dachu, a ich gruchanie słychać w domu przez wentylację kominową :) Kominek w domu działa jak mikrofon, a rano jak ptasi budzik. Ale nie taki co zrywa ze snu na równe nogi, ale taki, że chce się otworzyć oczy i wstać...
A pogoda też dopisywała. Poranna kawa w ogrodzie to sama przyjemność :) Rano nie musiałam się stroić, wystarczyło na pidżamę zarzucić ponczo, ubrać na nogi ciepłe skarpety i rozkoszować się porannym słońcem i kawą. Cisza i świergot ptaków, czasami przez ogród przebiegnie kot sąsiadów...
 Miło było, ale się skończyło :) Trzeba wracać do codzienności ;)

Przed Świątecznym śniadaniem:


Moje dzieło, baranek z masła:




Koszyczek z mocno wykrochmalonej serwetki :)



Gabriella na honorowym miejscu przy stole. Jak zwykle głodna :)






Stroik świąteczny:


Podusia uszyta specjalnie dla Gabrielli...



Mój kolejny wyrób, koszyk w kształcie serca:



wiosenne kwiaty...






Kurki i kaczuszki, moje rękodzieło...





Koszyczek, zajączek zrobiony dla Gabrysi:












DECOUPAGE, BIELENIE MEBLI I NIE TYLKO... © 2014